Wybierz Strona

7 miesięcy witarianizmu

7 miesięcy witarianizmu

Kiedy przeszedłem na wegetarianizm, wiele osób było bardzo zdziwionych i zadawało mnóstwo pytań. Jak powiedziałem, że przechodzę na tzw. witarianizm (surowe) i nie jem smażonych, ani gotowanych posiłków, to możecie sobie wyobrazić, jaka była ich reakcja.

Witarianizm wyklucza spożywanie posiłków poddanych obróbce termicznej. Dopuszczalne jest podgrzewanie jedzenia do temperatury 40°C i nie wyższej, ponieważ jak uważają witarianie: gotowanie niszczy enzymy i składniki mineralne w warzywach i owocach.

Dietę witariańską, jak również trening, pomógł mi opracować profesjonalista dietetyk:

Darek Szafran: https://lepsinizwczoraj.pl/darek-szafran/

Zanim przystąpiliśmy do współpracy, wykonałem badania krwi i moczu i przekazałem mu takie informacje jak: grupa krwi, waga, wzrost, czy na coś choruję. Następnie kilkugodzinna rozmowa na temat tego, jak moje życie wyglądało przez ostatnie kilka lat, jaki jest mój cel i jak teraz wygląda mój typowy dzień/tydzień.

Jednym z moich celów było wspomóc organizm ze względu na bilirubinę we krwi, a przy tym wątrobę. Ciekawość spróbowania czegoś nowego, odkrycie nowych smaków i poznanie swojego organizmu jeszcze bardziej.

Więc, co takiego jadłem? Jak wyglądał mój dzień na tej diecie przez 7 miesięcy?

Pracuję na nockach. Po przebudzeniu 14-15:00 piłem szklankę wody, do której dodawałem 1 łyżkę octu jabłkowego w celu pobudzenia układu trawiennego, co ma pomóc we wchłanianiu przez organizm witamin i minerałów.

1 awokado posypane solą kłodawską i czarnym pieprzem, do tego pomarańcza, jabłko.

Sok z marchewek, buraka czerwonego i jabłka ze szczyptą pieprzu.

Trening na początku w domu, a po 2 miesiącach zapisałem się na siłownię.

Po Treningu:

Sok z ananasa i grejpfruta

Dwa posiłki owocowe: szejki, sałatki etc.

Przykład:

rodzynki, banany, jabłka, kiwi, jagody, daktyle, – zmiksować i dodać pestki: dyni, słonecznika, płatki.

Przykład:

Mrożone owoce leśne, olej kokosowy nierafinowany, ananas, rodzynki po zmiksowaniu wiórki kokosowe

Pracę zaczynam o 21:00 do 5:00 – wtedy rozpoczynałem warzywne okno żywieniowe.

Przykład:

Szpinak, czosnek,cebula, pomidor, papryka, oliwa z oliwek, przyprawy dla smaku i orzechy, które wcześniej były namoczone 5-6h w wodzie.

Po, co moczyć orzechy? – aby pozbyć się inhibitorów = dzięki temu otrzymujemy lepszą przyswajalność i trawienie.

DESER: jabłko, masło orzechowe, daktyle, pestki

Smoothie:

Banan, gruszka, daktyle, rodzynki, wiórki kokosowe, surowe kakao

Mango, daktyle, suszone śliwki, winogron, orzechy

Raz na tydzień robiłem post na sokach. Piłem takie soki, na które miałem ochotę.

Na początku było koszmarnie: Po 2 tygodniach zaczęła się gorączka, samopoczucie bardzo złe, czułem się, jakbym miał cały czas grypę, co chwilę katar. Głód towarzyszył mi co 2-3 godziny, a najbardziej obawiałem się, jak sobie poradzę w pracy na nockach. To wszystko trwało około 10 dni.

Po 2 miesiącach wyrobiłem sobie nawyki, przyzwyczaiłem się, że kuchenka/piekarnik nie jest mi potrzebny. W końcu poczułem zastrzyk energii, szybszą regenerację, głód już nie towarzyszył co kilka godzin – po prostu czułem się świetnie! Na siłowni przez pierwsze 3 miesiące było bez zmian. Progres widoczny na prawie każdym treningu. Siła rosła normalnym tempem. Masa się unormowała, kiedy wzrosła z 68kg do około 74kg i to było moje maksimum, jakie mogłem osiągnąć. Po części jest to wina pracy na nockach. Trenowałem jeszcze przez kolejne 4 miesiące: wytrzymałość niesamowita, mogłem pójść na trening kick boxingu, następnie na siłownię, a po tym jeszcze pójść na sparing, a na końcu dobić się treningiem na worku boxerskim, a wieczorem do pracy na nockę. Jeśli chodzi o siłę, to już robiło się krucho. Wtedy pobiłem swój rekord w pompkach: 127x w jednej serii – tempem szybkim, a na końcu średnim i wolnym aż padłem. Wyciskanie sztangi na ławce płaskiej, aż wstyd powiedzieć ile, więc obejmę tę informację  klauzulą TOP SECRET.

Niestety w 5-6 miesiącu moje stawy zaczęły strzelać jak z karabinu, podczas treningu było to bardzo nieprzyjemne. Następnie drętwienie/mrowienie nóg – wtedy zacząłem suplementować magnez z B6 – nie pomagało. Spróbowałem B12 – też nic. Aż w końcu Darek, po konsultacji, doradził mi witaminę C. Z początku byłem zdziwiony: „jak to witaminę C przy mojej diecie?! Tyle litrów soków, sałatki, tyle tych wszystkich wspaniałości i ja mam mieć problem z witaminą C?!” Okazało się, że miał rację. Czym to było spowodowane? Osobiście uważam, że stresem. Jeśli mamy znacznie podwyższony poziom kortyzolu, to w organizmie zmniejsza się przyswajalność witamin. Możemy mieć najwspanialsze posiłki na świecie, ale stres zablokuje większość.

Pod koniec 7 miesiąca na witariańskiej diecie, postanowiłem, że zacznę powoli redukować witarianizm i w tym samym czasie będę zwiększać posiłki wegetariańskie. Na początku powrotu do wcześniejszej diety – wegetariańskiej, kiedy zjadłem gotowany posiłek w trakcie pracy. Powodował on natychmiastową chęć pójścia spać. Osobiście uważam, że coś w tym jest, że cały proces trawienia pochłania naszą energię.

Chciałbym zaznaczyć, że moje wyjście z witarianizmu jest spowodowane tym, że dla mnie ta dieta się nie nadaje. Moje cele są inne, sport, który uprawiam, wymaga czegoś innego. Gdybym pracował na dniówkach, a sportem, który bym uprawiał, było np. bieganie czy jazda na rowerze, to tak! Jak najbardziej!

Mój kolega, który razem ze mną pracuje na nockach, jest witarianinem już 4. rok, a przy tym od ponad roku ani razu nie zjadł dosłownie nic na nocce. Jemu witarianizm odpowiada i czuje się doskonale.

Nie oznacza to, że zegnam się z witarianizmem na dobre. Osobiście uważam, że witarianizm będę wprowadzać co roku na okres letni: 1-2 miesiące. Będzie miało to na celu detoks organizmu po diecie wegetariańskiej.

Była to bardzo wymagająca dieta, dzięki której lepiej zrozumiałem, jak działa mój organizm, a ulubione surowe dania są w moim menu każdego dnia i nocy, a kilka razy w miesiącu robię głodówki i posty.

Podczas surowej diety uważałem, że: ,,jesteśmy tym, co jemy”, jednak teraz uważam, że: ,,jesteśmy tym, co nasz organizm może przyswoić”. Niektóre produkty takie jak: szpinak czy brokuł, lepiej się wchłaniają, jeśli są gotowane. Dlatego zmodyfikowałem swoją dietę i wybrałem elementy, które osobiście uważam, że są dla mojego organizmu najlepsze.

O autorze

Dawid Tkacz

Zanim napiszę coś o sobie chciałbym podziękować za odwiedzenie mojej strony internetowej, na której dzielę się informacjami, jakie sam opracowałem lub znalazłem w internecie i uważam, że mogą się komuś przydać ;-) czytaj więcej

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowszy film

Ładuję...

Ostatnie komentarze