Wybierz Strona

Moje początki wegetarianizmu

Moje początki wegetarianizmu

Moje pierwsze myśli na temat zmian pojawiły się około 3 lata temu, kiedy musiałem pracować w pewnej fabryce w której przygotowywaliśmy gotowe dania dla pewnej wielkiej sieci marketów w UK. Nie będę opisywać całego procesu – ale uwierzcie mi na słowo, że gdybym opisał, co tam się działo, to by wystarczyło, aby was zachęcić do samodzielnego szykowania posiłków. To była moja najgorsza praca w życiu – pracowałem tam, bo musiałem. Nigdy nie kupiłem tych dań (nawet wegetariańskich).

 

Więc zapytałem naszego wspólnego znajomego, wujka dobra rada – GOOGLE -co to jest zdrowie? co jeść? jak trenować?

Odpowiedział mi następująco:

„O to wyniki najbardziej zareklamowanych artykułów, sponsorowanych przez firmy, które przeznaczyły mnóstwo pieniędzy, abyś mógł poznać ich wersję prawdy.”

Najczęściej spotykane reklamy, na które wtedy trafiłem, dotyczyły: 

  • dużej ilości białka
  • odżywek

  • suplementów

  • witamin

Reklamy były  oczywiście wszędzie, zaczynając od Facebooka i YouTube’a. Wszystko poparte takimi „autorytetami” jak trenerzy personalni, dietetycy, internetowi influencerzy itd.

Na każdych zakupach przeglądałem wszystkie etykiety na produktach, aby układać swoją dietę w celu przytycia. Wtedy minął mi rok w UK. Pierwszy raz praca na nocne zmiany – energii i chęci na siłownie nie miałem. Jedynie pompki w domu, w dni wolne. Jedząc prawie cały czas to samo: ryż, makaron, ziemniaki, kurczaki, kotlety, szejki owocowe, kanapki – po prostu wszystko, aby przytyć.

Chciałbym zaznaczyć, że mam schorzenie metaboliczne, którego pochodzenie leży w genetyce (Zespół Gilberta).

Jednym z objawów tej wady, którą mam jest: zażółcenie białek oka,  a po ciężkim wysiłku fizycznym, sporym braku snu lub kiedy jestem głodny – czuję się, jakbym miał grypę. W trosce o swój przyszły stan zdrowia, postanowiłem, że zacznę szukać sposobu na zredukowanie tych dolegliwości. Lekarz powiedział: po prostu dbaj o zdrowie, unikaj tłuszczu, żadnego alkocholu etc, a do posiłków łykaj hepatil (osłonka na wątrobe) – super porada prawda? Ogólnie rzecz biorąc, w wielkim skrócie chodzi o to: jeżeli zaniedbam najważniejsze filary: zdrowa dieta, sen, odpoczynek, zbyt duży wysiłek fizyczny, to wtedy w mojej krwi zwiększa się żółta substancja (bilirubina), która uszkadza min. wątrobe. Przyjmuje się, że około 5% populacji ma tę wadę. 

 Trafiłem na kilka artykułów na temat dań wegetariańskich i spróbowałem odkryć nowy smak – raz w tygodniu. Dość często na stronach o tego typu tematach są artykuły opisujące szkodliwość cukru, przykłady osób, które przeszły przemianę lub odzyskały zdrowie po tym, jak zmieniły nawyki żywieniowe. Tak też zacząłem. Zwiększałem ilość posiłków wegetariańskich, mięso zastąpiłem produktami wegetariańskimi i starałem się unikać cukru tak bardzo, jak tylko mogłem. Okazało się, że ten cukier jest wszędzie: w chlebie, keczupie itd. (arytkuł)

Po obejrzeniu najpopularniejszych filmów promujących wegetarianizm i weganizm utwierdziłem się, że to kierunek, w którym chcę iść, a mój organizm zaczął się już odwdzięczać. Przy mojej wadzie organizmu – zażółcenia białkówek oka nie były takie częste, zyskałem ciut lepszą wytrzymałość, a po wegetariańskich posiłkach czułem się lżejszy, nie miałem takiego odczucia osłabienia, że nic mi się nie chce robić, jednak waga poszła w dół do 72-73kg. Spadek wagi był spowodowany nie tylko tym, że powoli przestawałem jeść mięso, ale również dlatego, że w UK mam fizyczną pracę i to na nocne zmiany. Do tego można doliczyć unikanie cukru, jak tylko to było możliwe, słodyczy, napojów gazowanych etc.

Chciałbym dodać – ponieważ często mnie o to pytacie: czy mam ochotę jeść mięso ? Na samym początku oczywiście, że miałem taką ochotę. Ciężko było usiedzieć przy grillu ze znajomymi. Dlatego na samym początku, kiedy zaczynałem i miałem ochotę na mięso, jadłem rybę. Z początku było to 3x w tygodniu, później 2x, następnie tylko raz w tygodniu aż przestałem jeść mięso i przyzwyczaiłem się do tego. 

What the Health – polskie napisy.

Chciałbym zaznaczyć, że ten film nie przedstawia w 100% prawdy, a wręcz wiele manipulacji, ale polecam obejrzeć. W tamtym okresie kilka razy w tygodniu oglądałem tego rodzaju filmy i czytałem artykuły, bo po prostu chciałem dowiedzieć się jak najwięcej. 

Zanim siądziecie wygodnie, aby obejrzeć ten film, przyszykujemy jeden z moich ulubionych posiłków. 

PRZEPIS:

Do miski dajemy trochę płatków owsianych, zalewamy mlekiem kokosowym – nie gotowanym! kroimy w plasterki jednego banana, kiwi, jagody, trochę pestek słonecznika, wiórki kokosowe, odrobinkę nasion CHIA i łyżkę masła orzechowego ! Przyciskamy PLAY i oglądamy .

O autorze

Dawid Tkacz

Zanim napiszę coś o sobie chciałbym podziękować za odwiedzenie mojej strony internetowej, na której dzielę się informacjami, jakie sam opracowałem lub znalazłem w internecie i uważam, że mogą się komuś przydać ;-) czytaj więcej

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowszy film

Ładuję...

Ostatnie komentarze